poniedziałek, 3 października 2011

Kilo galaretek

Pewnego dnia przeglądałam sobie blog Ewy . I przed oczyma stanął mi jak żywy obraz bukietu z galaretek. Z dzieciństwa pamiętam je jako słodycze doskonałe ;) Takie cukrowane i kolorowe. Napisałam zaraz do autorki bloga następującą treść: jak mi zrobisz bukiet z galaretek, to go zjem z bibułą! Haha, ucieszyła się bardzo i się dogadałyśmy ostatecznie na wymiankę. Bukiet galaretkowy za pakiet moich papierów dekoracyjnych.

Dni kilka później, już po wysłaniu mojej części wymiany, odbieram paczkę od kuriera i coś mi się ciężka wydaje... jak słowo daję i jak temat postu zapowiada, galaretek jest co najmniej kilo! Zamówienie zrealizowanie w 200% ;))) Kolorki moje ulubione i smaki wymarzone. I naturalnie jeszcze mała niespodzianka w postaci małego bukieciku i kartki, w której mieści się przemiła treść :))) Wielkie buziaki Ewciu :))

Na szczęście nie miałam obowiązku dotrzymać słowa w kwestii jedzenia bibuły ;)

Klikajcie w zdjęcie aby poczytać więcej o szczegółach wymianki :)