niedziela, 4 grudnia 2011

Kiermasz

Tak wyglądało moje stoisko na sobotnim kiermaszu. Za tablicą ukrywa się mąż z bułką ;o) Było super. Spotkałam trochę znajomych i poznałam nowych :o) Sporo stoisk z oryginalnymi i starannie wykonanymi pracami. Wysoki poziom rękodzieła. I tak sobie myślę, że następnym razem na coś się skuszę :o) 17 grudnia powtórka. Serdecznie zapraszam na Saską Kępę, ul. Zwycięzców 44, w godz. 10-15 w sali gimnastycznej na terenie tamtejszej szkoły.

6 komentarzy:

  1. Dużo , ładnie .... Imponujące.

    OdpowiedzUsuń
  2. Takie imprezy są z reguły rewelacyjne pod względem towarzyskim, z handlowym bywa już gorzej, ale to nieważne, skoro wokół są cudni ludzie, pozytywnie zakręceni. A na zdjęciu w tyle ta blondynka, to chyba Córcia moje koleżanki, którą poznałam na kiermaszu, który trwał w tym samym czasie, co Wasz w Wołominie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. A mnie finansowo poszło całkiem, uważam, nieźle :o) I bardzo się cieszę, trzeba teraz coś dodziergać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Noooo, to gratulacje. I oby tak dalej :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziękuję za odwiedziny na moim blogu i rewanżuję sie tym samym:) Rzeczywiście atmosfera była bezstresowa, a skoro udało Ci się coś sprzedać, to SUPER:) Powodzenia 17.12!

    OdpowiedzUsuń

Chwilowo nie jest możliwe pisanie komentarzy anonimowych.