czwartek, 10 czerwca 2010

Jeszcze jedna rozetka

Tym razem na welurowej lince.

8 komentarzy:

  1. Podziwiam Twoje prace już od dawna! Dla mnie frywolitka szydełkowa jest nadal czarna magią, mimo że opanowałam pracę z czółenkami. Ale kiedy patrzę, co można stworzyć za pomocą specjalnego szydełka, to nabieram coraz większej chęci i zapału do nauki tej techniki. Może tym razem mi się uda :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Niezmiennie zachęcam :o) Robisz piękne rzeczy czółenkami, a szydełko jest łatwiejsze :o)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam, przepiękne prace frywolitkowe, gratuluję!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo mi miło, dziękuję :o)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja wiem, że się powtarzam, ale to Twoja wina. ;p
    Piękne i perfekcyjne! :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Ze wstydem przyznaję się do winy ;o))

    OdpowiedzUsuń

Chwilowo nie jest możliwe pisanie komentarzy anonimowych.